Achtung:
Ton navigateur est obsolète. Attention, Gunfinder risque donc de ne pas fonctionner partout. Mets-le à jour dès que possible. En savoir plus !
Cette offre est basée sur une synchronisation d'annonce, par laquelle les données de l'offre ont été transmises depuis une boutique, un marchand ou une place de marché externe. Merci de noter que des écarts de prix temporaires peuvent survenir en raison de délais éventuels lors de la transmission des données.
Source
Sklepszostak
Dernière mise à jour
il y a environ 18 heures
Description
Remarque :
L'article est situé à l'étranger. Note que les conditions de livraison, les délais d'expédition et/ou la procédure d'achat peuvent varier.
O tym, że już nadeszła pora, aby zacząć gospodarować populacjami bobrów w naszym kraju, nikogo nie trzeba przekonywać. Prawie nikogo. Wciąż trwają spory o przyszłość tego gatunku, lecz dochodzi do nich od zawsze. W ostatnich latach, mimo że bobry wciąż pozostają pod częściową ochroną, stawiamy pierwsze kroki zmierzające ku zarządzaniu populacją tych gryzoni. Choć trudno nawet powiedzieć, że stawiamy kroki – bardziej raczkujemy. Brak nam doświadczenia w sposobach regulacji liczebności tego gatunku oraz informacji, jak należy z nim postępować. Nie ma też książek poruszających tę problematykę. Wyjątek stanowi najnowsza publikacja „Vademecum bobrowe”, wydana nakładem BTL Works w Warszawie. Nikt wcześniej na polskim rynku nie podjął się trudu opracowania poradnika, który tak szeroko poruszałby tematykę zarówno ochrony, jak i zarządzania populacjami bobrów. Sądzę, że powód jest bardzo prosty – nie ma w kraju wielu specjalistów, którzy kompleksowo potrafiliby się zająć zbiorem wszystkich zagadnień poświęconych temu gatunkowi. Autor „Vademecum bobrowego” Wojciech Misiukiewicz zalicza się do tego wąskiego grona. Odławia gryzonie ze stanowisk konfliktowych, oszacowuje rekompensaty dla właścicieli gospodarstw rolnych, leśnych i rybackich, wypłacane przez Skarb Państwa za powodowane straty, doradza, jak pogodzić obecność tego gatunku z interesami gospodarzy. Słowem: zajmuje się czynną ochroną bobrów. W swojej publikacji zderzył problematykę ich liczebności ze skutkami, jakie niesie obecność tych zwierząt w przekształconym przez człowieka środowisku. Polska ma największe zagęszczenie bobra na świecie, ale to w innych krajach gospodaruje się jego populacjami, a nawet są obszary, gdzie redukcja tego gatunku trwa cały rok. Wojciech Misiukiewicz w czasie swoich zagranicznych podróży zetknął się z rozmaitymi problemami związanymi z obecnością tego gryzonia. W swoim poradniku sięga do doświadczeń Rosjan, myśliwych z krajów nadbałtyckich, Skandynawii i Ameryki Północnej, czyli tych, którzy mają najbogatszą wiedzę o zarządzaniu populacjami bobrów. Owocem jego wieloletniej pracy z bobrem europejskim na polskim gruncie jest właśnie „Vademecum bobrowe”. Autor porusza w nim tematy zupełnie nieznane większości myśliwych. Bo któż wie, gdzie znajduje się castoreum i w ogóle co to takiego? Jak worki strojowe odróżnić od worków tłuszczowych – przyodbytowych gruczołów? Kiedy mięso nadaje się do spożycia? Jak zabezpieczyć skórę przed zapleśnieniem czy strugi przed pękaniem? Jak przygotować zasiadkę, a w jakich sytuacjach zrezygnować z polowania na bobry? Książka jest adresowana nie tylko do myśliwych. Rolnicy, leśnicy i inni właściciele gruntów znajdą w niej informacje, jak zabezpieczyć swoje obszary przed stratami powodowanymi przez te gryzonie. Smakosze mogą czerpać zaś z przepisów kulinarnych, dowiedzą się, jak przyrządzić bobrzynę, aby stała się nie tylko ciekawostką na naszych stołach, lecz także prawdziwym rarytasem. Ten poradnik absolutnie zapełnia lukę na polskim rynku wydawnictw łowieckich. Sądzę, że powinien się znaleźć w kolekcji zarówno każdego myśliwego, jak i leśnika, właściciela lasów, gospodarstwa rolnego czy rybackiego, służb ochrony przyrody oraz NGO-sów. Powód jest bardzo prosty – książki o podobnej tematyce jeszcze nie mieliśmy.
Avec ton accord, nous reconnaissons ton navigateur lors de ta prochaine visite et voyons ce que les chasseurs et les tireurs recherchent vraiment. Ainsi, nous améliorons chaque jour la recherche et l'offre, et te montrons davantage de ce qui t'intéresse. Tes données restent chez nous : nous ne les partageons pas et ne les vendons pas.
Tu peux modifier ton choix à tout moment via le lien Paramètres des cookies en bas de page. Ce que nous enregistrons est détaillé dans la politique de confidentialité.
Paramètres des cookies
Connexion, liste de favoris, langue et fonctions de sécurité. Ils permettent à Gunfinder de fonctionner pour toi et sont donc toujours actifs.
Si tu acceptes, nous reconnaîtrons ton navigateur lors de ta prochaine visite et comprendrons ainsi ce que chasseurs et tireurs recherchent vraiment. Cela nous aide à améliorer chaque jour un peu plus la recherche et l'offre. Pour cela, nous enregistrons un identifiant aléatoire sur ton appareil, valable deux ans et sans aucune donnée personnelle. Sans ton accord, nous ne comptons que de façon anonyme. C'est le commutateur suivant qui te permet de décider si ton profil peut également influencer ce que tu vois.
Si tu acceptes, nous utilisons ton profil pour te montrer sur Gunfinder des offres et des contenus qui correspondent à tes intérêts : plus de ce qui t'intéresse vraiment, moins d'éléments sans rapport. Rien n'est masqué pour autant. Cela nécessite ton consentement aux statistiques, car sans lui, il n'y a pas de profil. À des fins de contrôle, quelques utilisateurs ayant donné leur accord voient aléatoirement la version non personnalisée. Ton profil reste chez nous.
Les cookies sont désactivés
Ton navigateur n'autorise pas les cookies. Nous ne pouvons donc pas enregistrer ton choix et ne te le demanderons pas — seul le strict nécessaire au fonctionnement du site est actif. Des fonctions comme la connexion ou la liste de favoris ont besoin des cookies et resteront indisponibles tant que ceux-ci sont désactivés.