Achtung:
Tu navegador está desactualizado. Ten en cuenta que Gunfinder puede no funcionar correctamente en algunas partes. Actualiza tu navegador cuanto antes. ¡Más información aquí!
Esta oferta se basa en una sincronización de datos, mediante la cual la información de la oferta se ha transferido a nuestra plataforma desde una tienda, distribuidor o marketplace externo. Ten en cuenta que pueden producirse diferencias de precio temporales debido a posibles retrasos en la transferencia de datos.
Fuente
Luska
Última actualización
hace aproximadamente 4 horas
Descripción
Nota:
El artículo se encuentra en el extranjero. Ten en cuenta que las condiciones de entrega, los plazos de envío y/o el proceso de compra pueden variar.
Ruger SFAR to karabin niezwykły. Niepozorna na pierwszy rzut oka nazwa skrywa całą logikę powstania tej broni - SFAR to akronim od słów: Small Frame Autoloading Rifle, czyli karabin samopowtarzalny o małym szkielecie. Pojawia się też inna deskrypcja: Small Frame AR, czyli AR na małym szkielecie. Dlaczego małym, skoro wygląda jak zwykły AR15. No właśnie, ale… to nie jest AR15. Kaliber tej broni to… .308 Win. Czyli zgodnie z nomenklaturą karabin, a nie karabinek jakim jest AR15. Często spotyka się zamienne używanie określenia karabin i karabinek. A to nie jest to samo. Przyjmuje się, że słowo „karabin” określa nam broń długą na nabój karabinowy. A „karabinki” zasilane są amunicją pośrednią, taką jak np. 5,56 x 45 mm NATO czy jej cywilny (prawie) odpowiednik .223 REM.
Ok, skoro to nie jest AR15 (choć tak wygląda) i zasilany jest nabojem karabinowym .308 Win (lub wojskowym odpowiednikiem 7.62 x 51 mm NATO, gdyż komora dostosowana jest w tym karabinie do obu typów amunicji) to będzie to zatem AR10. Otóż…nie. Typowy AR10 ma sporo większe rozmiary, wystarczy broń położyć obok AR10 aby od razu zobaczyć różnicę. Co równie ciekawe, kładąc ją obok AR15, tę różnicę już dużo trudniej wychwycić. Dopiero, gdy porównamy gniazda magazynka, zaczniemy zastanawiać się, o co tu chodzi. W USA żartobliwie określa się tego Rugera mianem AeR-dwanaście i pół (czyli coś pomiędzy AR10 a AR15). I coś w tym jest ;-) Dokładniej to, że wzięto na cel wykonanie karabinu zasilanego nabojem .308 Win / 7,62 x 51 mm NATO, przez dostosowanie AR15 do tego właśnie kalibru.
Dlaczego? A dlaczego by nie - można powiedzieć. A na serio, dzięki temu uzyskano broń niezwykle kompaktową i do tego wyjątkowo lekką. Waga wersji 16-calowej to tylko 3 kg. Wiele 16-calowych AR15 potrafi ważyć więcej. Ruger SFAR oferuje nam kompaktowość karabinku AR15, ale z mocnym nabojem .308 Win. Dostosowana komora zamkowa oraz gniazdo magazynka, musiały przejść znaczne modyfikacje. Udało jednak zachować identyczne okno wyrzutowe i długość całego lowera z komorą. Wymagało to przesunięcia ku tyłowi zespołu spustu oraz uchwytu pistoletowego. Chcąc zachować zgodną z AR15 długość tej części, chwyt wystawałby poza obrys szkieletu. I tak jest, choć tego nie widać, gdyż Ruger sprytnie ukrył owe przesunięcie, montując wydłużoną płytkę końcową (end plate) ze zintegrowanym portem QD.
Kompletnie nie rzuca się to w oczy i jedynie wprawny znawca tej platformy wychwyci różnicę. Dzięki temu zabiegowi można w karabinie zamiennie stosować wiele elementów z platformy AR15. Kolba i chwyt w MIL-SPEC i tak były takie same dla AR10 i AR15, ale możliwość wymiany dźwigni przeładowania, zrzutu magazynka czy blokady zamka, ze standardowego AR15 to duży plus. Tych części na rynku są tysiące. O ile ktoś taką zmianę będzie chciał dokonać. Tak samo zespół spustu. To o tyle istotne, że sporo elementów stosowanych w AR10 jest niestandardowych (jak np. dźwignie przeładowania) i prawie każdy producent stosuje inne rozwiązania, co często praktycznie uniemożliwia rozbudowę broni i zmiany. Tu nie ma z tym żadnych problemów. Różnica tkwi jedynie w prowadnicy kolby, która jest dłuższa niż w prowadnicach typu carbine, stosowanych w AR15, a krótsza niż typowa prowadnica A2 (tzw. rifle) najczęściej montowanych w AR10.
Za tym idzie niestandardowa długość sprężyny powrotnej. A jest to element odgrywający w tej akurat broni istotną rolę. Może bowiem się zdarzyć problem z przeładowaniem niektórych typów amunicji (przez zastosowanie nietypowych dla tego kalibru rozwiązań). Posiadacze Rugera SFAR z USA podają, iż jeśli taki problem wystąpi, to rozwiązania są dwa: zmiana ustawienia ilości gazu z bloku gazowego (który notabene jest regulowany w bardzo prosty sposób) lub zmiana twardości sprężyny powrotnej. A ta jak wiemy ma niestandardową długość. Jednak i na to są sposoby. Poza tą jedną niedogodnością (która może nawet nie wystąpić) to kapitalny karabin. Do tego bogato wyposażony, pomimo (i to kolejny jego atut) niezwykle atrakcyjnej ceny!
W komplecie mamy bowiem lufę o grubym profilu (nazywaną też varmintową), zakończoną wydajnym i sporym kompensatorem (do tego świetnie się prezentującym), długie 15-calowe łoże z systemem M-Lok na 3-, 6- i 9- godzinie, lejek gniazda magazynka, doskonały spust Ruger Elite 452 o sile 4,5 funta (sam zespół spustu to ok 800-900 zł), kolbę Magpul SL (wariant „duży”), chwyt Magpul MOE, osłona spustu Magpul MOE oraz sporą ilość portów QD do mocowania zawieszenia. No i mocny kaliber. Ze znanych producentów jedynie POF stworzył podobną jednostkę, nawet sporo lżejszą (i równie sporo droższą). POF Rogue waży 2,6 kg z lufą o długości 16 cali, ale w nim mamy lufę o bardzo lekkim profilu, co odbija się na jego celności, versus gruby, varmintowski profil w karabinie Ruger SFAR. W tym wypadku to 400g więcej naprawdę robi różnicę. Na plus. Olbrzymi plus. Tak jak i jego cena :-)
Con tu consentimiento, reconocemos tu navegador en tu próxima visita y vemos qué buscan realmente cazadores y tiradores. Así mejoramos día a día la búsqueda y la oferta, y te mostramos más de lo que te interesa. Tus datos se quedan con nosotros: no los compartimos ni los vendemos.
Puedes cambiar tu decisión en cualquier momento a través del enlace Ajustes de cookies en el pie de página. Lo que almacenamos al respecto se detalla en la Política de privacidad.
Ajustes de cookies
Inicio de sesión, lista de favoritos, idioma y funciones de seguridad. Se encargan de que Gunfinder funcione para ti, por eso siempre están activos.
Si aceptas, reconoceremos tu navegador en tu próxima visita y entenderemos mejor qué buscan realmente cazadores y tiradores. Eso nos ayuda a mejorar día a día la búsqueda y la oferta. Para ello, guardamos un identificador aleatorio en tu dispositivo, válido durante dos años y sin ningún dato personal. Sin tu consentimiento, solo contamos de forma anónima. Si tu perfil también puede influir en lo que ves, lo decides con el siguiente interruptor.
Si aceptas, usaremos tu perfil para mostrarte en Gunfinder ofertas y contenidos que se ajusten a tus intereses: más de lo que realmente te importa, menos de lo irrelevante. Con esto no se oculta nada. Esto requiere tu consentimiento para las estadísticas, ya que sin él no hay perfil. Para evaluar los resultados, un pequeño número de usuarios que han dado su consentimiento verá aleatoriamente la vista no personalizada. Tu perfil permanece con nosotros.
Las cookies están desactivadas
Tu navegador no permite cookies. Por eso no podemos guardar tu elección ni volvemos a preguntarte — solo se ejecuta lo estrictamente necesario para el funcionamiento del sitio. Funciones como el inicio de sesión o la lista de favoritos necesitan cookies y permanecerán desactivadas mientras tanto.